O autorze
Agata Szczotka-Sarna, fanka prostych przyjemności, poszukiwaczka i propagatorka minimalizmu w miejskim życiu.
Pisz na sarniezycie@gmail.com
Zajrzyj na profil Sarniego Życia na Facebooku

(Pół)wakacje dla dorosłych - bez dzieci i zwierząt!

fot. Agata Szczotka-Sarna www.facebook.com/SarnieZycie
Wakacje to czas wolny od obowiązków. Ale nie chodzi tylko o zadania zawodowe. Kiedy przez jakiś czas zostajemy zwolnieni z obowiązku opieki nad dziećmi albo zwierzakiem, warto ten czas potraktować jak wakacje właśnie.

Po trzech tygodniach wspólnych wakacji odstawiliśmy syna do dziadków, gdzie spędzi dwa tygodnie. Również pies przebywa pod opieką moich rodziców. Owszem, w poniedziałek ruszamy do pracy, ale popołudnia i cały kolejny weekend są czasem wakacyjnym: nie trzeba wyprowadzać psa na spacer, odprowadzać i odbierać dziecka z przedszkola, czytać na dobranoc. Już to ostatnie daje dodatkową godzinę wieczorem. Mam więc półwakacje - skoro dzieci mają półkolonie, dorośli mogą mieć półwakacje - co z tym czasem zrobię?



Czym dysponujesz?

Zastanów się, czym faktycznie dysponujesz. Półwakacje nie oznaczają, że doba nagle ma więcej godzin albo, że masz mniej obowiązków w pracy. Oznaczają za to konkretną ilość dodatkowego czasu, który możesz przeznaczyć na własne plany, przyjemności - na opiekę nad sobą, zamiast opieki nad dzieckiem. Zastanów się, ile tego czasu faktycznie jest. Jeśli to luźniejsze 3-4 godziny dziennie do twojej dyspozycji, to w ciągu 14 dni zyskujesz ponad dwie doby. Pomyśl o tym czasie jak o budżecie: możesz przeznaczyć go w całości na jedno duże działanie, którego rezultat się skumuluje dając Ci satysfakcję lub zrealizować więcej drobnych planów.

Przemyśl też, czy na realizację swoich zajęć chcesz przeznaczyć jakieś środki. Poza czasem możesz potrzebować miejsca, pieniędzy, może pomocy. Czy to wszystko jest teraz w twoim zasięgu? Czy nie nadwyrężysz swoich finansów? Czy osoby, które chcesz zaprosić do działania nie wyjechały akurat na urlop?

Na co masz ochotę?

Jeśli masz syndrom uczestnictwa facebook-owego (mnie się zdarza), być może w ostatnich tygodniach lub miesiącach dołączyłeś do wydarzeń, ale nie miałeś okazji wziąć w nich udziału w realu? Na mojej liście znalazła się na przykład wystawa zdjęć Romana Vishniaca w muzeum POLIN. Trwa do końca sierpnia, więc mam zamiar udać się na nią podczas moich półwakacji.

Po trzech tygodniach bez treningów capoeiry czuję jak moje ciało domaga się ruchu innego niż pływanie, spacery czy jazda na rowerze. Zwykle bywam na treningach dwa razy w tygodniu, ale teraz mogę ich zaplanować nieco więcej i szybciej wrócić do formy. Mam też w zanadrzu harmonogram bezpłatnych zajęć pod hasłem ‘joga w parku’, więc jeśli przyjdzie mi ochota, mogę spróbować zamiennie tej formy ruchu, poznając przy okazji nowe osoby.

Ponieważ jedną z moich wielkich radości jest pisanie, staram się wygospodarować na nie czas jak najczęściej. Nie zawsze jest to proste, bo codzienne obowiązki zawodowe oraz rodzinne nieraz pochłaniają zbyt wiele czasu i energii, bym mogła pisać każdego dnia. Mój półwakacyjny plan przewiduje czas na pisanie - teraz bez trudu mogę oddać się swojemu hobby przynajmniej przez godzinę dziennie.

To moje plany. Na co Ty masz ochotę? Jakie zajęcia uprzyjmenią Ci okres półwakacji?

No co zwykle nie masz czasu?

Są miejsca blisko nas, w których wizytę odkładamy w nieskończoność. Przecież są blisko, nigdzie nie uciekną. I tak okazuje się, że gdy przeprowadzamy się do innego miasta, zostawiamy za sobą te miejsca, a zapytani, czy je znamy, ze smutkiem mówimy: nigdy tam nie dotarłem. Półwakacje to okazja, aby takie miejsca poznać.

Nie inaczej jest za smakami. Odkładane na później przepisy od znajomych, dania, które poznałeś podczas wojaży i planowałeś samodzielnie przygotować w domu. Spróbuj. Może nie wszystkie na raz, ale jeden wieczór z eksperymentalnym gotowaniem może być wielką frajdą i znacznie uprościć twoje życie, jeśli odkryjesz nowe, proste w przygotowaniu potrawy, które włączysz do swojego menu.

Miejsce na spontaniczność

Żeby się tymi półwakacjami nie udusić - nie przesadź ze zbyt ścisłym planowaniem. Listę haseł, miejsc, planów potraktuj jako menu - nie musisz zamawiać wszystkiego, żeby się najeść. Poza tym - może jest jakieś danie specjalne, o którym jeszcze nie wiesz? Niespodziewana, ale miła propozycja przyjaciół, z której postanowisz skorzystać? Nagła delegacja do miasta, w którym uda Ci się przy okazji pójść na koncert? Miej otwartą głowę :)

Co dają półwakacje

Mając przed sobą perspektywę zwolnienia z jakichkolwiek obowiązków, możesz cieszyć się atmosferą wakacji. Urlop to nie tylko możliwość opuszczenia biura i wyjazdu za miasto, to także możliwość odcięcia się od schematu. Półwakacje dają właśnie to: inny rytm, okazję do wplecenia w codzienność czegoś nowego, poświecenia więcej uwagi swoim potrzebom i zachciankom. Jeśli dodatkowo półwakacje przytrafią się po dłuższej przerwie w pracy - powrót będzie łatwiejszy, bo w po pracy zawsze masz dla siebie ten mini wakacyjny czas.
Trwa ładowanie komentarzy...